12-08-2015

„M”


  • Majka
  • Mały obóz
  • Maszerują zuchy
  • Mazurski rejs
  • Mgła nad puszczą
  • Minął kolejny dzień
  • Mufka
  • My harcerska wiara
  • My jesteśmy razem


Majka

1.Gdy jestem sam C a
Myślami biegnę F G
Do mej najdroższej
Jak rzeka wiernej

Ref.:
ooo Majka
Nie jestem Ciebie wart nana nana nananna
ooo Majka
zmieniłbym dla Ciebie cały świat
(oo aaa oo aaa) x2

2.Byłaś mą gwiazdą
Byłaś mą wiosną
Sennym marzeniem
Pieśnią radosną

Ref.: ooo Majka….

3.Choć dni mijaja
i czas ucieka
Ty jesteś wierna
Wierna jak rzeka

Ref.: ooo Majka…

4.Oddałbym wszystko
Bo jesteś inna
Za jeden uśmiech
Jedno spojrzenie

Ref.: ooo Majka…

5.Miłość tak wielka
Już się skończyła
Bo przecież Majka
Mnie opuściła



Mały obóz

Kiedy rankiem ze skowronkiem D
Powitamy nowy dzień fis
Rosy z trawy się napijesz D7
Pierwszy słońca promień zjesz G
Potem wracać trzeba będzie g
Pożegnamy rzekę, las D
Bądźcie zdrowi przyjaciele E7
Bądźcie zdrowi, na nas czas A7

Ustawimy mały obóz
Bramę zbudujemy z serc
A z tych dusz, co tak gorące
Zbudujemy sobie piec
Rozpalimy mały ogień
A w tym ogniu będziesz piekł
Naszą przyjaźń, która łączy
Która da ci to, co chcesz / x2 ( A7 D)

My tu jeszcze powrócimy
Nie za rok, no to za dwa
Więc dlaczego płacze rzeka
Więc dlaczego szumi las
Wszak przyjaźni naszej wspólnej
nie rozłączy promień zła
Ona mocna jest szalenie
Więc my wszyscy jeszcze raz



Maszerują zuchy

Maszerują zuchy lasem, C

Słońce w górze lśni.

Przyśpiewują sobie czasem,

Aby raźniej szli.

Ref.:

A pośród drzew, a pośród drzew, F C

Rozbrzmiewa ich radosny śpiew. Hej zuchy! G C

W górze ptaki wyśpiewują,

W dole miły chłód.

Zuchy równo maszerują,

Nie zmoże ich trud.

Ref.:

A pośród drzew, a pośród drzew, F C

Rozbrzmiewa ich radosny śpiew. Hej zuchy! GC

Chociaż pot im płynie z czoła,

Śpiewają „czuj duch”

Mina tęga i wesoła,

Bo każdy z nich zuch.

Ref.:

A pośród drzew, a pośród drzew, F C

Rozbrzmiewa ich radosny śpiew. Hej zuchy! G C



Mazurski rejs

Gdzieś w szuwarach zabłądził wiatr, ciszę niesie w dal e h e h
Nad plażami goni nas gdzieś zbłąkany głos. e h a H7
Nad brzegami ognisk blask w wodzie nocą lśni e h e h
Tak zaczyna się ten czas wakacyjnych dni e h a H7

Ref:
Nie zabieraj z sobą nic, nawet snów C D G
Na cóż bagaż ten e
Ruszaj z nami skoro świt! C D
Ruszaj tam- na mazurski rejs G e
Jak powracających fal cieniem C D
TY- będziesz wracał wciąż G e
Wracał, żeby jeszcze raz C D
Wrócić z nią e

Babie lato niesie wiatr, zamyślony las
Pajęczyną ciepłych dni oplótł sierpień nas
MIną dni miesiące dwa zlecą jak we śnie
Popiół z ognisk rozwiał wiatr opustoszał brzeg

Ref: Nie zabieraj..

Pozostanie wspomnień garść i smak twoich łez
Znów za rok popłynąć chcę na mazurski rejs
Szlakiem pustych dzikich plaż płynie moja łódź
Tutaj każda jedna noc ma smak twoich ust.

Ref: Nie zabieraj…



Mgła nad puszczą

1. Nad puszczą wstaje mgła e
I wstęgi plotą nić e
Warkocze nagich skał a
I słońca jasny blask e

Ref: Chłód poranka krople mgły na twarzy C e
Szum strumienia lasów zapachy C e
Nad puszczą unosi się mgła D e
Ktoś poplątał znowu twoje ścieżki C e
Zapomniałeś o uroku świata C e
Łzy płyną gdzieś w leśny mech D e

2. Ten blask nowego dnia e
Nadzieje nowe budzi e
Że znów nie jesteś sam a
Uśmiechy obcych ludzi e

Ref: Chłód poranka krople mgły na twarzy C e
Szum strumienia lasów zapachy C e
Nad puszczą unosi się mgła D e
Ktoś poplątał znowu twoje ścieżki C e
Zapomniałeś o uroku świata C e
Łzy płyną gdzieś w leśny mech D

3. Gdy czułeś swoją moc e
Gdy mogłeś kogoś kochać e
Gdy świat garściami brałeś a
Ten świat utoną we mgle e

Ref: Chłód poranka krople mgły na twarzy C e
Szum strumienia lasów zapachy C e
Nad puszczą unosi się mgła D e
Ktoś poplątał znowu twoje ścieżki C e
Zapomniałeś o uroku świata C e
Łzy płyną gdzieś w leśny mech D e
Minął kolejny dzień

Kolejny dzień minął pełen stałości e C
I słów rozrzuconych na wiatr D e
Ile w nim smutku ile radości oceni nas wiatr a e H7 e
Gdy w blasku ognia i w ciszy nocy e C
Potrafisz zapatrzeć się w dal D e
Niec myśli twe biegną torami zdarzeń przeżytych tego dnia a e H7 e

Ref.A dzisiaj dobranoc dobranoc dobranoc dobranoc już e G D G
Wybacz mi bracie wybacz mi siostro cierpkość mych słów a e C H7
A dzisiaj dobranoc dobranoc dobranoc dobranoc już e G D G
Nie wszystko wyszło jak by się chciało jutro spróbuję znów a e C H7 e

Zmęczona ziemia zmęczeni ludzie
Za chwilę położą się spać
Kto żył na serio a kto na luzie oceni każdy z nas
Bo w blasku ognia i w ciszy nocy
Tak łatwo zrozumieć ten fakt
Że wszystko mija mijają noce przemija każdy z nas



Mufka

Prześliczna dzieweczka na spacer raz szła, A
Gdy noc ją złapała wietrzysta i zła. E A
Być może przestraszyłby ziąb i mrok ją,
Lecz miała wszak mufkę prześliczną swą. E A

Nie ruszaj, to moje, weź precz łapy swoje, A
Popsujesz ja, boję się o mufkę swą. E A

Więc szła w dół ulicy przez zamieć i mrok,
Gdy jakiś młodzieniec z nią zrównał swój krok.
Na widok jej uśmiech rozjaśnił mu twarz –
Ach, panno, prześliczną wszak mufkę ty masz.

Wiem dobrze, że mam mufkę śliczną jak sen,
Co chłopców spojrzenia przyciąga co dzień.
Różowym jedwabiem podszyta pod spodem,
A z wierzchu futerko, co chroni przed chłodem.

Lecz mufka jest moja i nic do niej ci,
Bo mama kazała jej strzec dobrze mi.
Więc idź w swoją drogę i zostaw mnie już,
Bo nie dam ci mufki i za tysiąc róż.

Lecz noc była zimna i pannie, co szła,
Zachciało się winka kubeczek lub dwa.
Po winku zbyt mocnym zagościł sen w niej,
A chłopcy z jej mufką igrali, że hej.

Zbudziwszy się w płacz uderzyła i jęk:
Zepsuli mi mufkę i szew na niej pękł,
Otarli futerko i jedwab na fest
I na nic ma mufka zapewne już jest!

Więc, młode dziewczęta, strzec trzeba się wam,
Tych chłopców, co z wami chcą być sam na sam.
Przeminą, raz, dwa, wina szum, słodkie słówka,
A w darze zostanie wam dziurawa mufka.



My harcerska wiara

I. Weź gitarę spakuj plecak FGCa
Do pociągu z nami wsiądź
Dziś pojedziesz z harcerzami
Odkryć jakiś nowy ląd

ref. My harcerska wiara
Z nami bądź z nami chodź
Z nami fajno jest
Tu zapomnisz o kłopotach
I pobawisz świetnie się

Co ci tam Warszawa
Wieczny kurz i brud
Spakuj plecak jedź w Bieszczady
Tam odpoczniesz sobie znów

A gdy z tej wędrówki
Wrócisz jak ten ptak
Siadaj z nami uderz w struny
I zaśpiewajmy sobie tak
My jesteśmy razem

Dziękuję Ci Boże za miłość co przyszła h A
I za to że serca nam porusza h A
Miły mój choć teraz smutek bierze górę h A
My jesteśmy razem czy to nie jest cudem? D A h A
I dzień smutkiem się zasnuwa e D
Przed nadejściem nocy e D A
Ta noc przecież szybko mija
By dać miejsce dniowi

Dziękuję Ci Boże że sny nas nie dzielą
I za to że jesteś mą nadzieją
Miły mój choć teraz noc zapada krótka
Brzask się w niej ukrywa i jutrzenka słodka

Dziękuję Ci Boże za wszystkie przemiany
I za to że jesteś między nami
Miły mój choć teraz smutek bierze górę
My jesteśmy razem czy to nie jest cudem?