12-08-2015

„Z”

 

  • Z Kręmpnej
  • Za dalą dal
  • Zajazd pod różą
  • Załęczańska ballada
  • Zawsze mało
  • Zielona miłość
  • Zielony las
  • Zielony plecak
  • Zielony płomień
  • Znowu wędrujemy
  • Zostanie tyle gór

 


Z Kręmpnej

1. Pamiętam tylko tabun chmur się rozwinął, C G a e
I cichy wiatr, wiejący ku połoninom. F C G F G
Jak kamień plecak twardy pod moją głową,
I czyjaś postać, co okazała się Tobą

ref: Idę dołem, a ty górą, C G
Jestem słońcem, ty wichurą, a e
Ogniem ja, wodą ty, F C
Śmiechem ja, ty ronisz łzy. G F G

2. Ty byłaś jak słońce w te zimną noc,
Jak głuche szczęście, co zesłał nam los.
Lecz nie na długo było cieszyć się nam,
Te kłótnie, bez sensu, skąd ja to wszystko znam.

3. I tłumaczyłem jak naprawdę to jest,
Że mam swój świat, a w nim tysiące gwiazd.
A moje gwiazdy to z daleka już lśnią,
Żmiechem i łzami, witają mój dom.


 

Za dalą dal

1.Ja wiem, wiem, C
że gór tych siedem jest e F G
wiem, też wiem e a
przejść muszę siedem rzek. F G

Ref.:
I ciągle dal, za dalą dal C a
zawieje, śnieżyce i żar i kurz F G e a
i nie wiem nawet już F
czy tam gdzieś będzie kres G C a
czy tam gdzieś będzie kres. F G C

2.Już w żadnych oczach
nie będę mieszkać mógł
już w każdych włosach
zobaczę wstęgę dróg.

3.Ja wiem czemu
zaszumiał nagle wiatr
słyszę mówi,
że w drogę na mnie czas.


 

Zajazd pod różą

Dla zakochanych i bezdomnych C F C
Wędrowców, których trapi pech C F G
Jest jedno miejsce, które szczęście im zapewni, F G C a
Da ciepłą strawę, świeży chleb. F G C C7

Bo to jest Zajazd pod Różą, F G
Pod różą czerwoną jak płomień, C a
Gdzie wino płynie strumieniami. F G7 C C7
Tu przy dźwiękach gitary F G
Czas nam płynie wolno, e a
Tu możesz zjeść i wypić z nami. F G7 C

Gdy deszcz cię zdybie gdzieś na szlaku
I nie masz siły dalej iść,
Uśmiechnij bracie się i pędź do zajazdu.
On cię nakarmi, da ci pić.

Bo to jest Zajazd pod Różą

Choć niewygodne twoje łóżko
I na poddaszu pokój ten,
To czystą pościel masz i w kącie lustro
I co noc własny nowy sen.

Bo to jest Zajazd pod Różą

Wymarzyć można sobie wszystko
To, co do głowy przyjdzie nam.
I ciemną nocą kiedy gwiazdy błysną,
Przyśni się znowu zajazd nam.

Bo to jest Zajazd pod Różą


 

Załęczańska ballada

Czasem nam do głowy wpada, by głęboką nocą d D D7 g
Powędrować na kraj świata i nie pytać: po co? C F E7 A7
Z marzeniami na wyścigi pędzimy w nieznane, d D D7 g
A tu Warta opowiada dziwy niesłychane. C F E7 A7

Ref:
Że prócz ogniska o coś nam chodzi, g A7 d
Że prócz piosenek coś w sercu tkwi. g A7 d A7
Że prócz wędrówki coś trzeba zrobić, g C7 F d
Że bez przyjaciół nie można żyć. g A7 d A7 d

Księżyc rozsiadł się na młynie, rzeka baje plecie,
Przykucnęła noc przy ogniu- ciepło jej tu przecież.
Przy płomieniach, w naszym kręgu miejsce zawsze czeka.
Zanuć z nami, siądź przy ogniu- przyszedłeś z daleka.

Ref:
Bo prócz ogniska o coś nam chodzi,
Bo prócz piosenek coś w sercu tkwi.
Bo prócz wędrówki coś trzeba zrobić,
Bo bez przyjaciół nie można żyć.
Zawsze mało

Chociaż wszyscy nam mówią: „Już się zmienił czas!”, G e C D
Mimo tego nie obchodzi nas,
Przecież każdy ma po tych naście lat,
Każdy na swój sposób widzi świat.

ref.
A tu w głowie ciągle szumi G e C D
I jeszcze by się chciało
Robić to, co zakazene,
Czego zawsze ( zawsze) zawsze było mało.

Gdy siedzimy przy ognisku, szybko mija czas,
Bowiem wszędzie jest wesoło tam, gdzie nie brak nas.
Nam wystarczy dobra paczka i gitara-
Przecież zawsze się dobierze fajna wiara.

ref. A tu…


 

Zielona miłość

I.
Zielony pociąg ruszył
Na zielonych przygód szlak
Zielony namiot czeka
I zielony czeka las
Przy ognisku siedzę ja
I przy ognisku siedzisz ty
Już spełnione wszystkie sny,
A w głowie zielona uparta myśl:

Ref.:
Śpiewać całą noc, całą noc do rana e a H7 e
Na polanie cichej rozrzucać śmiech
Dobre wróżby czytać w płomieni plamach
Nim konie rżeniem obudzą dzień;
Chcę tylko z Tobą, z tobą chcę

II.
Zielone lato pachnie, e a
Jak zielonej łąki dno C H7 e
Zielone serca marzą, e a
A zielone ręce drżą C H7 e
Na rozłąki długie dni e a
Węgielek ognia dajesz mi a e
W nim zaklęta wspomnień moc, e a
A w głowie zielone pragnienie to: a H7

III.
Zielony plecak czeka
Na zielone lato znów
Zielone listy pełne są
zielonych ciepłych słów
Mój węgielek w dłoniach grzej
I już nam czekać będzie lżej
Gdy przeminą szare dni
Pod niebem zielonym zaśpiewam ci:


 

Zielony las

Zielony las i rzeki szum e
To myśli i marzenia C D G
Namiotów krąg, ogniska żar e
To moje nocne widzenia C D G

Hej, strumienie me góry i polany G D C G
Pośród was żyję opętaniem swym e C D G
Z wami łączę dziś wszystko co wspaniałe G D C G
Harcerski mundur i watry dym e C D G

Pobiegnę tam gdzie słońce już
Rozrzuca złote włosy
Padnę na twarz, by zmyć z niej kurz
Kroplą porannej rosy


 

Zielony plecak

e C D e
1.Zielony plecak, namiot jeden mamy
e C D e
Lubimy się bardzo, choć krótko się znamy
e a D e
Staniemy na mazurach i namiot swój rozbijemy
e C D e
Chcemy tysiąca przygód i na nie czekamy

Ref:
C D
Jeszcze noc, jeszcze sen,
G e
Wspólny koc aż po dzień
C D e
daba daba daj Jutro się rozstaniemy (ło-o-o)
C D
Jeszcze czasu dość jest
G e
Na otarcie słonych łez
C D e
daba daba daj jutro się rozstaniemy

2.Mijają piękne wakacje, choć chcemy je wrócić
Ostatnia jemy kolację i nie możemy się smucić
Choć jutro się rozstaniemy, w pamięci naszej zostanie
chłopak z gitarą w ręku i jego śpiewanie

Ref.

3.Za rok znów się spotkamy, wakacje znów nas połączą
Gitara, plecak i namiot i naszą miłość gorącą
Z wakacji znów pozostanie w pamięci obraz jedyny
Chłopca z gitarą w ręku i jego dziewczyny

Ref.


 

Zielony płomień

W dąbrowy gęstym listowiu a G a G7
Błyska zielona skra C E a
Trzepoce z wiatrem jak płomień a G a G7
Mundur harcerski nasz C G7 C
Czapka troszeczkę na bakier C G7 a G7
Dusza rogata w niej. C G7 E
Wiatr polny w uszach i ptaki a G a G7
W pachnących włosach drzew C E a

Tam gdzie się kończy horyzont
Leży nieznany ląd
Ziemia jest trochę garbata
Więc go nie widać stąd
Kreska przebiega błękitną
Strzępioną pasmem gór
żeglują ku tej granicy,
Białe okręty chmur

Gdzie niskie niebo usypia
Na rosochatych pniach
Gdziekolwiek namiot rozpinasz
Będzie kraina ta.
Zieleń o zmroku wilgotna
Z niebieską plamką dnia
Cisza jak gwiazda ogromna
W grzywie złocistych traw.

W dąbrowy gęstym listowiu
Błyska zielona skra
Trzepoce płomień zielony
Mundur harcerski nasz.
Czapka troszeczkę na bakier,
Lecz nie poprawiaj jej.
Polny za uchem masz kwiatek,
Duszy rogatej lżej.


 

Znów wędrujemy

Znów wędrujemy ciepłym krajem, malachitową łąką morza e h C D
Ptaki powrotne umierają wśród pomarańczy na rozdrożach e h C
Na fioletowoszarych łąkach niebo rozpina płynność arkad a D G C
Pejzaż w powieki miękko wsiąka, zakrzepła sól na nagich wargach. a e C D e

A wieczorami w prądach zatok noc liże morze słodką grzywą
Jak miękkie gruszki brzmieje lato wiatrem sparzone jak pokrzywą
Przed fontannami perłowymi noc winogrona gwiazd rozdaje
Znów wędrujemy ciepłą ziemią, znów wędrujemy ciepłym krajem.

…malachitową łąką morza h C D
Ptaki powrotne umierają wśród pomarańczy na rozdrożach.. e h C

Znów wędrujemy ciepłym krajem, malachitową łąką morza
Ptaki powrotne umierają wśród pomarańczy na rozdrożach
Przed fontannami perłowymi noc winogrona gwiazd rozdaje
Znów wędrujemy ciepłą ziemią, znów wędrujemy ciepłym krajem.

…malachitową łąką morza
Ptaki powrotne umierają wśród pomarańczy na rozdrożach.


 

Zostanie tyle gór

Ref. : Zostanie tyle gór ile udźwignąłem na plecach e C
Zostanie tyle drze ile narysowało pióro G D

1. Tak gotowym trzeba być
Do każdej ludzkiej podróży
Tak zdecydują w niebie
Lub serce nie zechce już służyć

Ja tylko zniknę wtedy
W starym lesie bukowym
Tak jakbym wrócił do siebie
Po prostu wrócę do domu

ref.

2. I wszystko tam będzie jak w życiu
I stół i krzesła i buty
Te same nie poruszone
Na niebie zostaną góry

Tylko ludzi nie będzie
Tych co najbardziej kocham
Czasem we śnie ukradkiem
Zamienią ze mną dwa słowa

ref.

3. Będą leciały stadem liście
Duszyczki i szepty w lesie
Będzie tak wielki i świsty
Rok cały będzie tam jesień

ref.